Szkółkarstwo - strona g��wna  
       
 

Zapraszamy na nasze portale:

ogrodinfo.pl

ogrodinfo.pl

 

Szukaj: w roku:

ROŚLINY OZDOBNE

MOSKIEWSKA SZANSA (cz. II)

Alicja Cecot

Numer archiwalny: 02/2004


W pierwszej części relacji z ubiegłorocznej, X Międzynarodowej Wystawy Roślin Ozdobnych CWIETY, która odbywa się na początku września w Moskwie (czyt. "Szkółkarstwo" 6/2003), przedstawiłam prezentacje polskich szkółkarzy na tej imprezie. Tym razem — garść informacji na temat innych zagranicznych, a także rosyjskich wystawców z naszej branży.


Rosja

Rosyjskie szkółkarstwo było reprezentowane przez zaledwie kilku wystawców i wyróżniało się raczej na niekorzyść — jakością i ubogim asortymentem (fot. 1). To, które funkcjonuje jeszcze w państwowych gigantach, jak Iwantiejewskij Liesnoj Pitomnik, jest — jak sama nazwa wskazuje — kontynuacją działalności w sferze leśnictwa. 200-hektarowa szkółka, kiedyś wyłącznie leśna, dzięki położeniu blisko Moskwy (33 km od stolicy, czyli w "obłasti"), opiera dzisiaj swój byt na sprzedaży materiału odbiorcom indywidualnym. Państwo nie przeznacza już bowiem pieniędzy na zalesienia, natomiast bogatych prywatnych klientów w pierścieniu wokół Moskwy jest wielu. Nie na tyle jednak dużo, by zapewnić przetrwanie tak dużemu gospodarstwu. Krzewy i drzewa rodzimej produkcji są tańsze od importowanych (np. świerk "srebrny" o wys. 0,5 m, w 5-litrowym pojemniku kosztował 550 rubli, czyli ok. 70 zł — zazwyczaj mos­kiewskie ceny detaliczne są 4-krotnie wyższe niż w Polsce) i, jak twierdzą rosyjscy producenci, najchętniej kupowane ze względu na odporność na mróz (mapka).


Fot. 1. Fragment prezentacji sowchozu "Djekoratiwnyje Kultury" z Piatigorska w Kraju Stawropolskim

Strefy klimatyczne wg Heinzego i Schreibera

Inna państwowa placówka mająca w nazwie słowo "leśny" — Leśna Stacja Doświadczalno-Hodowlana z rejonu Stanowljanskiego w Lipieckoj obłasti — która ma m.in. kolekcję 92 odmian lilaka (Syringa sp.), w tym własne (np. 'Pamiat' o Wiechowie') i hodowli Kolesnikowa — pokazała jedynie marnej jakości krzewy iglaste oraz byliny.

Oznaki "nowej", prywatnej produkcji już jednak są. Moskiewska firma "Supermalina" sprzedawała na swoim stoisku, oprócz malin i innych krzewów owocowych w małych pojemnikach, gatunki ozdobne w P9 i P10 (fot. 2), np. jednopędowe pięciorniki 90 rubli.


Fot. 2. Krzewy oferowane przez firmę "Supermalina"

Nie ma przy tym wątpliwości, że szkółkarstwo w Rosji i niektórych innych krajach b. ZSRR się rozwinie, choć z pewnością będzie posiłkować się materiałem z importu. Wskazują na to chociażby spostrzeżenia polskiej firmy Pro-Way produkującej pojemniki, która była obecna jako wystawca na ubiegłorocznych "Cwietach". Jak powiedział przedstawiciel tego przedsiębiorstwa Waldemar Litwiński, potencjalni klienci pojawili się m.in. z okolic Woroneża (iglaste w kontenerach), a także z Gruzji i Azerbejdżanu.

Byłe republiki

Z produkcją roślin ozdobnych w ZSRR najbardziej utożsamiano dwie republiki — Łotwę i Ukrainę. Ta pierwsza, choć kojarząca się głównie z uprawą na kwiaty cięte, rozwija — już jako samodzielne państwo — i szkółkarstwo, reklamując swój materiał jako najodporniejszy na mróz spośród importowanego przez Rosjan. Duża część Łotwy leży bowiem w 5. strefie klimatycznej. Na wystawie kraj ten reprezentowany był przez "Latvijas Darznieks" — Łotewski Związek Ogrodniczy, który przygotował wspólne, narodowe stoisko. Miało ono sporo akcentów szkółkarskich:

  • prezentacje "Latvijas Valsts Miezi", największej tamtejszej szkółki (leśnej) oferującej rośliny ozdobne (m.in. szczepione);
  • firmy "Meristemas", która specjalizuje się w rozmnażaniu in vitro krzewów (np. lilaków — fot. 3), drzew, podkładek sadowniczych i innych roślin;
  • Związku Szkółkarzy Łotewskich. Vitolins Guntis, prezes tej organizacji, która istnieje od 7 lat i ma 36 członków, podkreślał, że popyt na ich materiał jest większy niż podaż. Uważa on, że rośliny wyprodukowane na Łotwie przewyższają te z Polski wewnętrzną jakością, przejawiającą się m.in. wytrzymałością na niską temperaturę (ostatniej zimy zanotował tylko 5% strat), co szczególnie cenią odbiorcy ze Wschodu. Twierdził, że on i koledzy ze związku nie importują "młodzieży" z Zachodu, lecz sprowadzają rośliny na mateczniki i, po sprawdzeniu ich we własnych warunkach klimatycznych, pozyskują sadzonki. Wśród klientów łotewskich szkółkarzy dominują firmy urządzające ogrody (50%), eksport — m.in. do St. Petersburga, Moskwy, ale i w najzimniejsze regiony Rosji, jak Syberia — stanowi około 20%. Vitolins Guntis chwalił efekty przyjazdów na wystawę "Cwiety", dzięki której on i inni członkowie związku nawiązali cenne kontakty handlowe.


Fot. 3. Lilaki otrzymane metodą kultur tkankowych, pokazane przez łotewską spółkę "Meristemas"

Zachodni eksporterzy

Spośród zagranicznych dostawców ozdobnego materiału szkółkarskiego na rosyjskim rynku najbardziej liczą się — obok Polaków — Niemcy, których domeną są przede wszystkim duże rośliny. Nic dziwnego, że w centralnej części wystawy stoisko miała firma Lappen, z której drzewa — posadzone w ostatnich latach — widać na ulicach i skwerach Moskwy.

Nie zabrakło, rzecz jasna, Holendrów, którzy próbują poprawić swoją pozycję na rosyjskim rynku drzew i krzewów. Na przykład, po raz pierwszy na "Cwietach" wystąpiło w charakterze wystawcy przedsiębiorstwo Van den Berk. Reprezentujący je Christian van Zogchel powiedział, że do przyjazdu na tę wystawę namówił go klient z Moskwy, gdzie od 3 lat trafia towar Van den Berka. Udział w imprezie się opłacił, gdyż nawiązano wiele poważnych kontaktów. Holender stwierdził, że wysokie ceny oferowanego przez niego towaru (duży materiał, często formowany) nie odstręczają kontrahentów, gdyż są kupcy, dla których nie stanowią one bariery. Zapowiedział, że firma ta utworzy joint-venture z moskiewskim partnerem, zajmujące się zakładaniem ogrodów i urządzaniem terenów zieleni.

Odbiorcy

Oprócz właścicieli hurtowni lub centrów ogrodniczych, kupcami szkółkarskiego materiału są najczęściej firmy urządzające ogrody. Do tego typu przedsiębiorstw należy "Łandszaftnaja Studia" z Moskwy. Dyrektor tej, istniejącej od przeszło 5 lat, spółki Natalia Tkaczowa (fot. 4) mówi, że rośliny kupuje wyłącznie w Polsce, w 4 szkółkach. Początkowo zamierzała sprowadzać towar z Niemiec, ale okazał się dużo droższy niż u nas. Kontakty z dostawcami nawiązano podczas warszawskiej wystawy "Zieleń to Życie" oraz za pośrednictwem internetu. Pracownicy "Łandszaftnoj Studii" jeżdżą po towar sami, w sezonie — dwa razy na miesiąc.


Fot. 4. Natalia Tkaczowa (tu: ze współpracownicami) — właścicielka firmy urządzającej ogrody — zaopatruje się
w rośliny wyłącznie w Polsce

"Naja" to inna stosunkowo młoda moskiewska firma zajmująca się projektowaniem i zakładaniem ogrodów, która wzięła udział w wystawie. Obok podstawowej działalności, prowadzi także sprzedaż detaliczną roślin w centrum ogrodniczym. Bazuje na krzewach i drzewach wyprodukowanych w Rosji, importuje głównie większy materiał (m.in. z Polski, krajów nadbałtyckich). Asortyment zależy od potrzeb klientów, których przybywa, i dzięki którym coraz bardziej różnorodne — pod względem wielkości i stylu — stają się realizowane ogrody.

Do rozkwitu tego typu firm przyczynia się działalność mediów, które pobudzają modę na życie w zieleni. W Rosji, oprócz już istniejących, pojawiło się wiele nowych czasopism kierowanych do miłośników roślin (niektóre mają wymowne tytuły, jak "Swoja Dacza"). W periodykach tych pisze się od czasu do czasu o krzewach z Polski. Na przykład w miesięczniku "Cwietocznyj Kłub" (nr 8/2003), w artykule pt. "Polsza: szczastliwoje djetswo jeliej i sosenok" ("Polska: szczęśliwe dzieciństwo świerków i sosenek") czytamy m.in.: Produkcja polskich szkółek jest dobrze znana wszystkim, którzy chcą wprowadzić do swojego ogrodu różnorodność oraz elegancję.


powrót

 

Hasło Ogrodnicze| plantpress.pl | kontakt | polityka prywatności
  © 1998-2018 Plantpress Sp. z o.o.
 

NOTA PRAWNA

Materiały umieszczone na portalu www.szkolkarstwo.pl objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.

Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na portalu www.szkolkarstwo.pl jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.